Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koper. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 marca 2015

Marchewkowa z groszkiem

Większość z nas lubi połączenie marchewki z groszkiem, prawda ? Dlaczego więc nie spróbować tych dwóch tak pasujących do siebie smaków w postaci zupy ?


Składniki:

  •     5 marchewek
  •     1 pietruszka
  •     kawałek pora (ok.10 cm)
  •     1 opakowanie mrożonego, zielonego groszku (ok 400 g)
  •     1 cebula
  •     4 ząbki czosnku
  •     1,5-2 łyżki posiekanego koperku
  •     200 ml śmietany
  •     sól, pieprz, liść laurowy, odrobina gałki muszkatołowej, szczypta suszonej bazylii,                               1/4 łyżeczki papryki mielonej, vegeta
  •     sok z 1/4 cytryny
  •     oliwa z oliwek

Wykonanie:


Groszek zalać 1 litrem gorącej wody (bulionu, wywaru). Gotować do miękkości. Odcedzić, wody nie wylewać !!!

Cebulę pokroić w drobną kostkę, wrzucić do garnka, następnie zeszklić na oliwie z oliwek. Dodać pokrojony drobno czosnek, chwile razem smażyć. Następnie dodać pokrojoną marchew, pietruszkę, por i liść laurowy. Zalać wodą z gotowania groszku, jeżeli jest za mało, dodać gorącej wody.

Przyprawić do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową, oraz papryką. Gotować  do miękkości.

Zmiksować blenderem na gładką masę, dodać śmietanę. Na końcu dodać drobno posiekany koperek, bazylię oraz sok z cytryny. Teraz wrzucić uprzednio ugotowany zielony groszek.

wtorek, 10 marca 2015

Flaki

Flaki, to ulubiona zupa mojego męża (no poza pomidorową, bo tą by mógł jeść na okrągło). Jak gotuję flaki, to przeważnie dużo na raz, ponieważ zawsze mam cichą nadzieje, że zamrożę trochę na kiedy indziej, ale zazwyczaj nic mi z tego nie wychodzi, ponieważ za kazdym razem zjadamy każdą ilość, ile bym nie ugotowała :). Poza tym często też się trafiają rożni znajomi, tak jakoś przypadkiem, na flaki...
Muszę się Wam przyznać, że nie zjem flaków u każdego...Muszę znać dobrze osobę, która mnie częstuje flakami, a przede wszystkim muszę wiedzieć jak gotuje. Często też bywa, że znam dobrze osobę i wiem że dobrze gotuje, a i tak flaków u niej nie zjem. Już Wam spieszę wyjaśnić dlaczego.
Otóż nie wiem czy wiecie, ale większość ludzi nie tknie flaków dla zasady, sama nazwa ich zraża. A jeszcze bardziej znaczna większość nie tknie flaków ze względu na ich specyficzny zapach....a raczej, nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu, ich smród.
Nikt mi nie powie, że flaki właśnie tak "pachną", bo to nie prawda. Flaki nie maja prawa śmierdzieć, muszą mieć przyjemny zapach, a nie jak niektórzy w nas wmawiają, że ten smród, to normalny zapach flaków. Właśnie ten smród zraża mnie i dlatego u mało kogo jem flaki...
Mój sposób na flaki jest długi i pracochłonny, ale jakże opłacalny. Muszę nieskromnie powiedzieć, że jeszcze nikt, kto u mnie chociaż raz jadł flaki nie powiedział, że są niedobre, i wiem na 100% , że to nie przez grzeczność. Zdarza się też, że znajomi wprost pytają:"kiedy gotujesz flaki, to wpadnę ?". Znam też kilka osób, które nigdy wcześniej nie jadły flaków, a po spróbowaniu ich u mnie, jedzą je z apetytem. Do takich właśnie osób należy miedzy innymi mój mąż.

Składniki:


  • 5 kg. żołądków wołowych, brzydko nazywanych flakami
  • 1-1 1/2 kg mięsa wołowego, cielęciny lub drobiu, lub mieszanka tych mięs
  • włoszczyzna: marchew, pietruszka, por, seler-korzeń, liść selera, natka pietruszki, koperek
  • sól, rożne pieprze, imbir, papryka ostra, papryka chili, vegeta i jakie tylko mamy w domu ostre przyprawy, liść laurowy
  • majeranek

Wykonanie:


Z mięsa i włoszczyzny gotujemy rosół. Przyprawiamy go jedynie solą i pieprzem oraz dodajemy liść laurowy i vegetę. Pamiętamy, żeby rosół gotował się wolniutko i koniecznie odkryty. Mięso, zwłaszcza wołowe potrzebuje długiej obróbki termicznej, ma być ono całkowicie miękkie, nie żujące i twardawe.
Jeżeli brakuje nam któregoś z warzyw, to nie ma problemu.

Flaki myjemy dokładnie, sprawdzając każdy jeden kawałek czy jest dobrze oczyszczony. W razie potrzeby doczyszczamy szorując szczoteczką, ewentualnie odkrajmy jakieś "podejrzane" fragmenty, co się zdarza wyjątkowo rzadko. W niektórych miejscach na flakach występują takie przerosty tłuszczu, też należy je odkroić.

Umyte flaki wkładamy do garnka i zalewamy zimną, a nie jak w wielu przepisach blednie podają gorącą wodą. Od momentu zagotowania gotujemy je 5 minut. Następnie wylewamy na sito lub durszlak, płuczemy zimną wodą. Garnek płuczemy gorącą a następnie zimną wodą. Wypłukane flaki wkładamy ponownie do garnka, zalewamy zimną wodą i znowu gotujemy. Czynność tą powtarzamy łącznie 4 razy, przy czym dwa ostanie razy wystarczy je gotować 2-3 minuty.

Po czwartym ugotowaniu i wypłukaniu przystępujemy do krojenia. Kroimy jak lubimy. Ja lubię pokrojone dość drobno, coś w rodzaju makaronu-krajanki.

Pokrojone flaki wrzucamy do czystego garnka.

Rosół odcedzamy. Ugotowane mięso też dość drobno kroimy. Włoszczyznę kroimy lub ścieramy na tarce. Nie używamy rozgotowanej natki, kopru, pora, czy nawet liścia selera. Czyli używamy tylko warzywa korzeniowe.

Do garnka z flakami dorzucamy mięso. Zalewamy rosołem. Gotujemy wolniutko, odkryte do całkowitej miękkości flaków. Po czterech obgotowaniach ich nie powinno to trwać długo, a zazwyczaj wystarczy tylko zagotować. Pod koniec gotowania dodajemy rozdrobnione warzywa. Teraz przyprawiamy flaki do smaku pozostałymi przyprawami. Uzyskując ostrość jaką lubimy. Na końcu, jak już smak nam odpowiada wtedy dodajemy majeranek.


Nie polecam gotowej przyprawy do flaków, chyba że tylko jako dodatek z innymi przyprawami, ponieważ dodając ją jako jedyną przyprawę nie uzyskamy dokładnie takiego smaku jaki nam odpowiada, natomiast dobierając samemu przyprawy możemy regulować smak w/g własnego podniebienia.

Niektórzy dają do flaków zasmażkę z masła i mąki, oczywiście można, ale my wolimy flaki czyste.




czwartek, 13 listopada 2014

Kapusta włoska a'la leczo



Robiłam gołąbki z dwóch dużych główek kapusty włoskiej. Zostały mi spore środki z obu główek, wielkości malutkich, białych kapustek. Były już zaparzone, czyli miękkie i nie potrzebowały długiej obróbki termicznej, była tylko kwestia co z nimi, a raczej z nich zrobić... i tak powstała kapusta włoska a'la leczo.

Składniki:


  • resztka zaparzonej kapusty włoskiej, ilość mniej więcej jak jedna, nie za duża biała kapusta
  • 1 duża marchew
  • 1 duży por
  • 1 cebula
  • 1 czerwona papryka
  • 1 liść selera
  • 4 ząbki czosnku
  • 1/4 pęczka koperku
  • 1 kg parówek drobiowych
  • 3-4 łyżki masła
  • 1/2 l soku pomidorowego
  • sól, pieprz, vegeta, inne ulubione przyprawy


Wykonanie:


Wszystkie warzywa oprócz kapusty i czosnku umyć, pokroić w paski, marchewkę w cienkie plasterki i dusić na patelni, na maśle, pod przykryciem aż marchewka zmięknie, około 15 minut.



Kapustę pokroić, wrzucić do garnka. Parówki pokroić w plasterki dodać do kapusty.

Zawartość patelni dodać do kapusty z parówkami. Zalać wodą z parzenia kapusty. Dodać drobno pokrojony czosnek. Dusić pod przykryciem kilka minut. Doprawić do smaku. Dodać sok pomidorowy i jeszcze chwilkę dusić. Na końcu dodać posiekany koperek.


wtorek, 29 lipca 2014

Tzatzyki



Uwielbiam tzatzyki. Myślę, że większość z nas je lubi. Pasują do każdego mięsa z grilla, chociaż ja ...szczerze mówiąc mogłabym je jeść do wszystkiego :)


Składniki:



  • 1 ogórek
  • 3 ząbki czosnku
  • 5oo g dobrego, gęstego, naturalnego jogurtu
  • 1 łyżeczka octu winnego (lub balsamicznego)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • sól
  • koperek (opcjonalnie)


Wykonanie:



Ogórka obrać co drugie cięcie. Zetrzeć na tarce jarzynowej, porządnie posolić, wymieszać i przełożyć na kilka minut na sitko.

Do jogurtu dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, oliwę i ocet oraz odciśniętego ogórka. Wszystko wymieszać.

W razie potrzeby dosolić (pamiętając o tym, że ogórek był wcześniej solony !).

Jeżeli lubimy można dodać posiekany koperek, ale nie jest to konieczne.

Robiąc tzatzyki pamiętajmy o tym, że jogurt musi być naprawdę bardzo dobrej jakości. Przede wszystkim musi być gęsty. Zaraz po przyjeździe do Kanady, zanim odkryłam greckie sklepy, miałam problem ze znalezieniem takiego jogurtu, więc zastępowałam go dobrą, gęstą śmietaną. Nie było to dokładnie to samo, ale też dobre. Teraz już nie ma problemu, w każdym markecie można kupić dobry, grecki jogurt.
Pamiętajcie też o mocnym odciśnięciu ogórka.

środa, 12 marca 2014

Cukinia faszerowana



Składniki:



  • 6 cukinii
  • 10 dkg dobrej gatunkowo, chudej wędliny
  • 5 jajek
  • 5 dymek
  • 1/2 żółtej papryki
  • 1 łyżka natki
  • 1 łyżka kopru
  • 1 łyżka śmietany
  • 2 łyżki majonezu
  • sól, pieprz


Wykonanie:



Cukinie umyć, przekroić na pół i włożyć do osolonego wrzątku. Gotować 12 minut. Wyjąć, znowu przeciąć na pół, ale tym razem wzdłuż i odstawić do ostygnięcia.

Jajka ugotować na twardo, po wystygnięciu drobno pokroić. Wędlinę oraz paprykę również pokroić w drobniutką kosteczkę. Dymkę, natkę i koperek posiekać.

Wszystko wymieszać ze śmietaną i majonezem. Przyprawić do smaku solą i pieprzem.

Z cukinii wydrążyć środki (nie wyrzucać !), zachować je do zrobienia pysznego dipu.

Wydrążone cukinie napełniać przygotowaną masą. Podawać na zimno.


Przepis na dip z cukinii podam jutro. 


środa, 5 marca 2014

Rybna



Nie planowałam w najbliższym czasie zupy rybnej, ale że zostałam o nią poproszona, więc ugotowałam ją specjalnie dla Was Edith i Asiu.

Muszę Wam powiedzieć, że takiej tradycyjnej zupy rybnej po prostu nie lubię. Zjeść zjem jak ktoś mnie poczęstuje, ale niestety bez większego entuzjazmu. Sama nie gotuję.
Kiedyś, jak jeszcze mieszkałam w Grecji pewna Greczynka poczęstowała mnie zupą rybną, w której się po prostu zakochałam nie była to typowo grecka Kakavia, którą potem często jadłam, ale jakaś inna zupa o wiele delikatniejsza w smaku od Kakavi, której już nigdy więcej nie jadłam. Smak jej jednak zapamiętałam i próbowałam go sama odtworzyć gotując swoją własną wersję tej zupy. Czy mi wyszła taka sama ...nie wiem, ale na pewno bardzo podobna, bo smak mi odpowiadał i bardzo przypominał tamtą zupę. Tak powstała "moja" zupa rybna, inspirowana pierwszą w życiu zupą rybną, która mi smakowała.

I tak oto znowu podaję Wam przepis na coś, co powstało dzięki mojej miłości do kuchni greckiej.

Składniki:


  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1/2 łodygi selera
  • kawałeczek korzenia selera
  • 1/3 pora
  • 3 łyżki drobno pokrojonej natki
  • 2 łyżki drobno pokrojonego koperku
  • 3/4 szklanki ryżu
  • ryba (dowolna ilość, ale na tyle warzyw i ryżu raczej nie więcej jak kilogram, oczywiście może być dużo mniej, w zależności jak intensywny, rybi smak chcemy uzyskać)
  • sól, pieprz
  • vegetta (opcjonalnie)
  • sok z 1/2-1 cytryny


Wykonanie:


Wszystkie warzywa drobniutko kroimy, ryż płuczemy.

 
Zalewamy 3-ma litrami wody i gotujemy do miękkości. Przyprawiamy solą i pieprzem.
Jak warzywa i ryż będą ugotowane dopiero wtedy wkładamy umyte i pokrojone w nieduże kawałki (w kostkę) filety rybne.


Gotujemy dosłownie chwilkę, nie dłużej jak 4-5 minut. Wyłączamy, dodajemy sok z cytryny w ilości w/g uznania w zależności jaka kwaśność nam odpowiada. Proponuję zacząć od soku z połówki cytryny.


Jeżeli nie używamy filetów, tylko całe ryby lub okrawki po filetowaniu dużych ryb, wtedy najpierw gotujemy samą rybę w wodzie z dodatkiem soli i pieprzu. Po ugotowaniu rybę wyciągamy. Wywar przecedzamy przez drobne sitko, żeby się upewnić, że w wywarze nie została żadna ość. Następnie do wywaru dodajemy warzywa i ryż. Cała reszta jak powyżej. Z ugotowanych ryb filetujemy mięso i pokrojone w małe kawałki dodajemy do zupy.


Tym razem użyłam filety z soli w ilości 400g. Gotuję tą zupę z różnych ryb, w różnej ilości , zależy ile mam ryby. Często też gotuję ją  z okrawków (łącznie ze skórami) , które mam po filetowaniu na przykład łososia.

Gotuję ją zarówno z ryb morskich, jak i słodkowodnych. Z morskich jest zdecydowanie smaczniejsza.

Jeżeli chcecie ją ugotować z kilograma ryb, wtedy proponuję (ja tak robię) zmniejszyć ilość ryżu do 1/2 szklanki.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wspomnienie Grecji



Na podły zimowy nastrój ratunkiem dla mnie są zawsze wspomnienia z Grecji. Niekoniecznie są to wtedy typowe greckie potrawy ale ich nutka przedziera się do mojej kuchni tak jakoś podświadomie. Dlatego zawsze mam w domu oliwki, fetę, oregano ...i wtedy daję upust wyobraźni ...a potem rozkoszujemy się pysznościami wspominając słoneczną Grecję. Mój wczorajszy obiad właściwie w całości był takim "poprawiaczem" nastroju. Przepisy już podałam wczoraj, dzisiaj dodam jeszcze surówkę i "grecki" obiadek gotowy.

Składniki:


  • 2 pomidory
  • 1/2 sałaty włoskiej
  • 1/2 ogórka
  • 1 pęczek dymki
  • garść koperku
  • 4 łyżki oliwek
  • 2 łyżki kaparów
  • kawałek fety
  • sól, pieprz, oregano
  • sok z cytryny
  • oliwa z oliwek

Wykonanie:


Pomidory pokroić w grubsze ćwierćplasterki, sałatę w +- 2-3 cm kawałki. Ogórka obrać co drugie cięcie i pokroić w półplasterki. Dymkę i koperek drobno pokroić. Fetę pokruszyć albo pokroić w kostkę. Dodać oliwki i kapary. Doprawić do smaku solą, pieprzem, oregano sokiem z cytryny i oliwą z oliwek.



Dodam tylko, że nie jest to przepis na typową sałatkę grecką. Jest to moja własna improwizacja, którą nazwałam wspomnienie Grecji, ponieważ właśnie z Grecją i wspomnieniami o niej związany był nasz cały wczorajszy obiad, czyli: Polędwiczki wieprzowe z domowego grilla do nich sos Greckie smaki razem z powyższą surówką.


           

niedziela, 16 lutego 2014

Greckie smaki



Niestety nie mam jeszcze oddzielnej kategorii na sosy, a że sos ten jest wspaniały do wszelkiego rodzaju mięs pieczonych i grillowanych, to też podaję go w kategorii "Dania mięsne". Nazwałam go greckie smaki, ponieważ przypomina greckie tzatziki, ale tylko przypomina, nie są to absolutnie tzatziki, przede wszystkim nie ma w nim ogórka, który jest podstawowym składnikiem tzatzików. 

Składniki:


  • 375 g gęstego, naturalnego jogurtu
  • 1/3 pęczka koperku
  • 3 ząbki czosnku
  • feta
  • sol, pieprz


Wykonanie:



Umyty koperek posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę, fetę pokruszyć, wszystko wmieszać z jogurtem. Doprawić do smaku solą i pieprzem.


Sos greckie smaki jest wspaniałym dodatkiem do mięs na przykład:  Polędwiczki wieprzowe z domowego grilla lub Piersi kurczaka z domowego grilla

poniedziałek, 10 lutego 2014

Szpinakowa



Wyglądu, to ta zupka nie ma ciekawego :), ale nie sądźmy jej po wyglądzie.

Składniki:


2 marchewki
1 pietruszka
plaster korzenia selera
1/2 dużego pora
2 liście selera naciowego
5 łyżek koperku
3 łyżki natki
500 g szpinaku (może być mrożony)
2 łyżki mąki
1/2 l mleka
sok z całej cytryny
1/3 szklanki oliwy z oliwek
sól

Wykonanie:


Wszystkie warzywa umyć, pokroić, zalać wodą (wywarem, rosołem). Przyprawić do smaku solą. Ugotować do miękkości. Po ugotowaniu zmiksować w blenderze i ewentualnie przetrzeć przez sitko ze względu na włókna z liści selera. Zrobić zaprawkę z mąki rozprowadzonej mlekiem, wlać ją do zupy. Zagotować. Wyłączyć dodać oliwę z oliwek i sok z cytryny.

Zupa szpinakowa ma specyficzny lekko kwaskowy smaczek. Koloru (jak wspomniałam powyżej) nie ma ładnego, ale cudownie pachnie i wspaniale smakuje. O podobnej konsystencji i dużo ciekawsza w kolorze jest zupa pewnie mało Wam znana, a którą gorąco polecam z naci marchwi: Naciowa z naci marchwi

 

piątek, 7 lutego 2014

Brokułowa



I znowu szybka i łatwa oraz bogata w warzywa zupa.


Składniki:


  • 1 brokuł
  • 4 ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 por
  • plaster korzenia selera
  • 3 kopiaste łyżki kwaśnej śmietany
  • sól i pieprz
  • pieprz cayenne
  • 6 łyżek natki
  • 6 łyżek koperku

Wykonanie:



Wszystkie warzywa myjemy, kroimy na kawałki. Wszystkie oprócz brokuła oraz natki i koperku zalewamy wodą (wywarem, rosołem), dodajemy 1 ząbek czosnku i gotujemy. Jak już zupa się zagotuje dodajemy brokuł i gotujemy wszystko do miękkości. Przyprawiamy do smaku. 

Po ugotowaniu wyłączamy, dodajemy natkę, koperek i pozostałe 2 ząbki czosnku.

Miksujemy w blenderze. Dodajemy śmietanę.

W talerzach posypujemy jeszcze odrobiną natki i koperku oraz dodajemy kleks śmietany.


Zupa brokułowa delikatnie pachnie czosnkiem oraz natką i koperkiem, co powoduje przyjemność w jedzeniu.

Polecam również zdrową zupę brokułową z dodatkiem soczewicy: Brokułowa z soczewicą

wtorek, 28 stycznia 2014

Ogórkowa




Ta zupka ogórkowa jest troszkę inna od tradycyjnej, równie pyszna a na dodatek bardzo szybka do wykonania.

Składniki:



  • 4 duże ziemniaki
  • 1 marchewka
  • 2 kopiaste łyżki koperku
  • 1 puszka ogórków kiszonych
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • pieprz
  • 2 łyżki mąki
  • 250 ml śmietany
  • 2 l wody

Wykonanie: 


Ziemniaki pokrojone w drobną kostkę, startą na tarce jarzynowej marchewkę i koperek zalać wodą (lub rosołem,  jakimś wywarem) dodać pieprz i ziele gotować do miękkości ziemniaków i marchwi.



Ogórki z całą zawartością puszki zmiksować blenderem. Wlać do zupy. Doprawić mąką, zagotować. Dodać śmietanę i już nie gotować.


Jak wiemy, zupa ogórkowa należy do tych kwaśniejszych, dla zwolenników tego typu smaków proponuję również zupę pomidorową z kiszonych, zielonych pomidorów:
Pomidorowa z kiszonych, zielonych pomidorów

sobota, 25 stycznia 2014

Brokułowa z soczewicą



Zupa brokułowa z soczewicą wymaga troszkę pracy przy obróbce warzyw, ale gotuje się bardzo szybko.

Składniki:



  • 1 brokuł
  • 8 łyżek zółtej soczewicy w polówkach
  • 1 duża marchewka
  • 1 mała pietruszka
  • malutki kawałeczek korzenia selera
  • 1 liść selera naciowego
  • 1/4 dużego pora
  • 1 kopiasta łyżka natki
  • 3 kopiaste łyżki koperku
  • 1 cebula
  • 1 liść laurowy
  • 1 ziele angielskie
  • 250g śmietany lub jogurtu naturalnego
  • sól, pieprz

Wykonanie:



Wszystkie warzywa i cebulę dokładnie umyć, drobniutko pokroić. Z brokuła pooddzielać same "różyczki" możliwie jak najmniejsze. Soczewicę umyć. Wszystko wrzucić do garnka, zalać wodą (jakimś wywarem, rosołem), dodać listek, ziele, sól i pieprz. Gotować aż wszystko będzie miękkie.

Na koniec doprawić śmietaną i już nie gotować.


Jeżeli lubicie soczewicę to spróbujcie również zupę soczewicowo-ryżową: Soczewicowo-ryżowa
natomiast dla zwolenników brokuła polecam moją zupę jarzynową: Jarzynowa

sobota, 18 stycznia 2014

Botwinka


Dzisiaj sobota, większość z nas nie pracuje, można więc poświecić troszkę więcej czasu na gotowanie. Dzisiejsza zupa jest bardzo pracochłonna, dlatego polecam ugotować jej od razu więcej. Botwinę lub, jak niektórzy mówią, boćwinę gotuje się na wiele sposobów. Ten, który podam poniżej jest o tyle ciekawy, że zupa jest chuda. Z reguły jemy dużo mięsa na co dzień, dlatego tez nie bójmy się bezmięsnych zup. Dawniej, kiedy zupa była głównym i jedynym daniem obiadowym musiała być treściwa. Gotowana na mięsie, albo chociaż na kościach. Tak nas nauczyły nasze matki i babki. W czasach, w których teraz żyjemy mięso jest łatwo dostępne. Nie ma więc potrzeby przesadzać z jego obecnością w zupach. Niech zupa będzie pożywna z samych, zdrowych warzyw, które to są źródłem drogocennych składników,  niezbędnych dla naszego organizmu.

Składniki:

  • 2 pęczki botwinki (każdy po 4 szt. sporych buraczków)
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • mały kawałeczek korzenia selera
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 5 średniej wielkości ziemniaków
  • sok z 1 i 1/2 - 2 cytryn
  • 1 kopiasta łyżka natki
  • 2 łyżki koperku
  • sól, pieprz, ewentualnie cukier

Wykonanie:

Wszystkie  warzywa obrać i bardzo dokładnie umyć, ze szczególną uwagą na łodygi i liście botwinki, ponieważ zazwyczaj są one bardzo zapiaszczone. Odłożyć jeden największy i najbardziej bordowy buraczek na bok.



Teraz wszystkie warzywa drobniutko pokroić. Buraczki na takie mini frytki a następnie w plasterki. Oddzielnie pokroić liście i oddzielnie łodygi buraczków.




Wszystkie warzywa wraz z ziemniakami (oprócz łodyg i liści buraczanych) wrzucić do garnka. Zalać wodą. Dodać sól i pieprz. Gotować odkryte.

Zaraz po zagotowaniu dodać sok z połowy cytryny. Wrzucić łodyżki z botwinki. Po chwili dorzucić natkę i koperek.


Pogotować 5-10 minut i dodać liście buraków.


Teraz wszystko gotować do całkowitej miękkości, czyli mniej więcej kolejne 10 minut.

Odłożonego wcześniej buraczka zetrzeć na jak najdrobniejszej tarce, wrzucić do zupy, zamieszać i już nie gotować. Doprawić do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny i ewentualnie cukrem.


Moja dzisiejsza botwinka była czysta, niektórzy członkowie rodziny dodali sobie śmietanę do talerza. W innej wersji gotuję ze śmietaną dodaną do garnka.


piątek, 17 stycznia 2014

Papryka faszerowana


Zawsze robiłam paprykę, ewentualnie w sezonie paprykę i pomidory faszerowane ryżem i mięsem. Tym razem jednak postanowiłam zrobić bez mięsa. Poza tym zawsze używałam biały ryż a tym razem użyłam brązowy. Pracochłonne, ale warte poświęcenia czasu danie.

Składniki:


  • szklanka oliwy z oliwek
  • 10-12 szt. papryki (czerwona, żółta, pomarańczowa)
  • 2 cebule
  • 1 pęczek dymki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 marchewka (może być mała cukinia lub kabaczek)
  • 3 kopiaste łyżki natki
  • 3 kopiaste łyżki kopru
  • 2 płaskie łyżeczki suszonej mięty
  • 10 łyżek rozdrobnionych pomidorów z puszki (w sezonie miąższ ze świeżych)
  • sól, pieprz
  • 10-12 łyżek ryżu (brązowego) (w oryginalnym, greckim przepisie jest to ryż biały)
  • ziemniaki

Wykonanie:


Na głębokiej patelni rozgrzać 1/2 szklanki oliwy, dodać drobno pokrojoną cebulę i zeszklić ją. Następnie dodać posiekaną dymkę i czosnek oraz jedną paprykę. Potem startą na tarce jarzynowej marchewkę, natkę, koperek i miętę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Teraz dodać uprzednio opłukany, surowy ryż (ryżu tyle łyżek ile sztuk papryk do faszerowania plus jedna łyżka ekstra. Bardzo łatwo zapamiętać, ponieważ z podanej ilości papryk w przepisie odchodzi jedna do farszu, ale ilość łyżek ryżu będzie równa ilości papryk podanej w przepisie)  i 5 łyżek pomidorów. Wszystko jeszcze chwilę dusić.



Przygotowane do faszerowania, to znaczy umyte i wydrążone papryki lekko posolić w środku. Następnie napełnić farszem i przykryć odciętymi wcześniej górnymi ich częściami.



W brytfannie, w której będą się piekły poukładać je ciasno, żeby się nie przewracały a wszelkie luki zapełnić pokrojonymi w duże kawałki ziemniakami, które również należy posolić.

Teraz wymieszać pozostałe 1/2 szklanki oliwy z pozostałymi 5-cioma łyżkami rozdrobnionych pomidorów i wlać do brytfanny. Dodatkowo jeszcze polać papryki po wierzchu odrobiną oliwy, uważając żeby nie nalać do środka (jak troszkę jednak dostanie się do środka - nic nie szkodzi).


Brytfannę przykryć, żeby ryż lepiej doszedł i piec w temperaturze 200 C (400 F) około dwóch godzin a czasem nawet dłużej w zależności od gatunku ryżu.



Tak jak wspomniałam wcześniej, w takiej wersji robiłam tą paprykę po raz pierwszy. Kiedy robiłam ją z mięsem była daniem podstawowym, tym razem jednak dla mojego mięsożernego męża stanowiła wyśmienity dodatek do mięsa. Mój średni syn i ja jedliśmy ją jako danie główne i wcale nie odczuliśmy jakiegoś braku czy niedosytu. Przecież nie zawsze musi być mięso. W krajach basenu Morza Śródziemnego w tej postaci warzywa jedzone są bardzo często. Może czas, żebyśmy i my Polacy przejęli trochę naleciałości innych kuchni, a zwłaszcza tych zdrowych, bogatych w warzywa i owoce.
Pamiętam, jak ponad 30 lat temu papryka faszerowana zrobiła wrażenie na moich gościach, nie tylko nie jedli jeszcze nigdy nic takiego ale nawet nie widzieli.

I jeszcze jedna uwaga. Jeżeli chcemy przyspieszyć proces, wtedy należy wcześniej ugotować ryż prawie do miękkości i dodać go na patelnię na samym końcu i już nie smażyć. Wszystko pozostałe zrobić jak powyżej, gdy ziemniaki będą gotowe wtedy ryż i papryka na pewno też.

środa, 15 stycznia 2014

Jarzynowa


Po dzisiejszym przeglądzie lodówki doszłam do wniosku, że mam zbyt dużo warzyw, które jeżeli nie zostaną zużyte, to po prostu się zmarnują. Oczywiście wszystkie były jeszcze świeże, ale był ich nadmiar dlatego też postanowiłam zrobić zupę jarzynową.


Składniki:


  • 2 łodygi selera naciowego
  • 5 dkg korzenia selera
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 15 dkg kapusty pekińskiej
  • 2 średniej wielkości ziemniaki
  • 1/2 żółtej papryki
  • 4 ząbki czosnku
  • 1/2 małej cebuli
  • 1 pieczarka
  • 1/3 średniej wielkości główki brokuła
  • 1 mały kalafior
  • 5 łyżek posiekanego kopru
  • 6 łyżek posiekanej natki
  • sól, pieprz, ostra papryka
  • oliwa z oliwek


Wykonanie:


Wszystkie warzywa umyć, pokroić na mniejsze kawałki. Zalać wodą (wywarem, rosołem). Gotować do miękkości warzyw. Doprawić solą, pieprzem, ostrą papryką. Zmiksować. Jeżeli nie był używany rosół ani żaden treściwszy wywar, to dodać 4 łyżki oliwy. 

Po zmiksowaniu można dodatkowo przetrzeć przez sitko, ponieważ mogą się trafić włókna z łodyg selera, ale nie jest to konieczne. Może w tym wydaniu zupa jarzynowa nie ma zbyt ciekawego koloru, ale smakuje wybornie.

wtorek, 14 stycznia 2014

Ciecierzycowa



Zupę tą można robić na dwa sposoby, szybki i dużo wolniejszy. Jeżeli nie mamy czasu lub nie chce nam się stać w kuchni wybieramy sposób szybki, czyli używamy ciecierzycę z puszki. Jeżeli wiemy, że następnego dnia mamy czas na kucharzenie, wtedy wybieramy sposób wolniejszy i poprzedniego dnia zalewamy suszoną ciecierzycę wodą i moczymy ją przez całą noc. Moja zupka ciecierzycowa tym razem była z ciecierzycy z puszki.

Składniki:


  • 2 puszki ciecierzycy
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka płatków papryki chilli
  • 1 łyżka posiekanej kolendry
  • 1 łyżeczka sproszkowanego kminku
  • 1 łyżeczka oregano
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
  • natka
  • koperek

Wykonanie:


Ciecierzycę zalać wodą lub jakimś wywarem. Dodać czosnek, płatki papryki chilli, kolendrę, kminek, oregano. Gotować kilka minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zmiksować. Dodać sok z cytryny i oliwę z oliwek. Przed podaniem na środek każdego talerza nałożyć po łyżeczce posiekanej natki i koperku. 

sobota, 11 stycznia 2014

Młode ziemniaczki



Nic nowego-prawda? Każda z nas przecież je gotuje. Tu bardziej chodzi o efektowny sposób podania tych ziemniaków. A jak inaczej podane, to zaraz inaczej smakują.

Składniki:


  • młode ziemniaki
  • koper
  • masło
  • sól

Wykonanie:


Porządnie umyte ziemniaczki ugotować w osolonej wodzie. Po ugotowaniu odlać, odparować. Przełożyć do płaskiego naczynia, w którym będą podawane. Posypać obficie posiekanym koperkiem. Następnie dobrze schłodzone masło zetrzeć na tarce jarzynowej bezpośrednio na ziemniaki z koprem. Najlepiej robić to bezpośrednio na stole przy którym będą serwowane, ponieważ efekt będzie zachowany bardzo krótko.

Nawet to zdjęcie nie oddaje w pełni "uroku" tych ziemniaków, ponieważ znaczna część masła zdążyła się już rozpuścić.
Polecam w ten sposób podane młode ziemniaczki, wyglądem na pewno niejednego zachęcą do jedzenia.

wtorek, 7 stycznia 2014

Kotlety ziemniaczane



W polskich, tradycyjnych domach najczęściej na stole goszczą ziemniaki. Przeważnie puree albo tłuczone,  a przecież ziemniaki można serwować na wiele rożnych sposobów. Oto jeden z bardzo wielu.

Składniki:


  • 1 kg. ziemniaków
  • 1 cebula
  • 2 łyżki posiekanego kopru
  • 3 łyżki bułki tartej
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek
  • olej


Wykonanie:


Ugotowane w osolonej wodzie,  jeszcze gorące ziemniaki zmiksować blenderem. Jest to dość trudne zadanie, w zależności od blendera i umiejętności osoby to robiącej.

Na oliwie z oliwek usmażyć drobniutko pokrojoną cebulę.

Dodać ja do "papki ziemniaczanej".  Dodać koperek i bułkę tartą. Wymieszać,  doprawić do smaku pieprzem i w razie potrzeby jeszcze solą.

Na patelni rozgrzać olej. Łyżką nabierać kopiaste porcje,  drugą łyżką zdejmować je na gorący olej. Smażyć po obu stronach na rumiano.



Podawać z wszelkiego rodzaju mięsami i surówkami lub tylko surówkami. Również wyśmienicie smakują same.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Fasola



Składniki:


  • 1 puszka fasoli "Jaś"
  • 1 puszka żółtej fasolki szparagowej
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka natki
  • 1 łyżka koperku
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz, bazylia

Wykonanie:


Pokrojoną cebulę i czosnek zeszklić na oliwie. Dodać odsączone fasole, jeżeli szparagowa była w całych strączkach, to ją pokroić na mniej więcej 3 cm. kawałki. Wszystko chwile poddusić. Dodać natkę i koperek. Wymieszać, znowu chwilkę dusić. Doprawić do smaku. Podawać na gorąco. Przed podaniem polać troszkę oliwą z oliwek . 

Pomidorowa z kiszonych, zielonych pomidorów


Dla amatorów kwaśnych smaków proponuję mój nowy wynalazek-zupę pomidorową z kiszonych, zielonych pomidorów.


Składniki: 



  • 6 niedużych kiszonych, zielonych pomidorów
  • 3 spore ziemniaki
  • 2 łyżki posiekanego kopru
  • pieprz, płatki papryki chili


Wykonanie:



Pomidory pokroić na ćwiartki. Zalać wodą i gotować na małym ogniu, pod przykryciem,  około godziny.

Ziemniaki obrane, umyte pokroić w kostkę. Ugotować bez soli. Nie wylewać wody !

Pomidory wraz z wodą, w której się gotowały zmiksować i przetrzeć przez sitko. Przełożyć do garnka.

Ziemniaki zmiksować, również z wodą w której się gotowały. Dodać do pomidorów. Zagotować. Doprawić papryką chili i pieprzem. Nie solić !!! Kiszone pomidory są bardzo słone. Dodać koper. Wymieszać, przykryć i odstawić na kilka minut, żeby koper się lekko zaparzył i żeby zupa nabrała smaku.

Pomidorowa z kiszonych, zielonych pomidorów również świetnie smakuje z dodatkiem słodkiej śmietanki, która łagodzi intensywny smak lub z dodatkiem oleju z oliwek.

Przepisy Domowej Roboty : Porady Kulinarne

Inne Przepisy Domowej Roboty i Porady Kulinarne