czwartek, 25 sierpnia 2016

Mielone wołowe na styl meksykański



W ostatni weekend byliśmy na Festiwalu Meksykańskim. Popróbowaliśmy różnych smakołyków meksykańskiej kuchni. Odkryłam, że tajemnicą wyjątkowego smaku mięsa "po meksykańsku" jest nic innego jak limonka, zarówno sok jak i skórka.  Miałam akurat wołowe mięso mielone, postanowiłam przyrządzić je "po meksykańsku". Rodzina była zachwycona.

Składniki:


  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 3/4 - 1 kg mięsa mielonego, wołowego
  • sól, pieprz, chili,
  • 6 ząbków czosnku
  • 3 łyżeczki oregano2 puszki po 156ml. koncentratu pomidorowego
  • 1 puszka 156 m. soku V8 (warzywnego)
  • skórka i sok z 3-ech limonek
  • 1 puszka 540 ml czarnej fasoli
  • 1/2 kg ugotowanych młodych ziemniaków
  • 2 szklanki startego sera (mozzarella)
  • 3 pomidory
  • 2 cebule
  • 1 puszka 398 ml. czarnych oliwek
  • chipsy Nachos lub Tortilla

Wykonanie:


Na głęboką patelnię wlać oliwę z oliwek. Na rozgrzana oliwę położyć mięso, przyprawić solą, pieprzem i chili. Smażyć mieszając aż mięso lekko zbrązowieje (około 5 minut). Dodać posiekany czosnek oraz oregano.  Smażyć kolejne 2-3 minuty. Dodać  koncentrat pomidorowy i sok warzywny. Dodać skórkę i sok z limonek. Podsmażyć kolejne 2 minuty często mieszając. Dodać wypłukaną fasolkę. Smażyć do czasu całkowitego zagrzania fasoli, starać się zredukować ilość sosu na patelni (około 5 minut).


Duże naczynie żaroodporne posmarować oliwą z oliwek, ułożyć pokrojone w ćwiartki ziemniaki, lekko posolić i zapiec.

Cebulę posiekać, pomidory pokroić w drobną kostkę, oliwki pokroić w plasterki.

Na zapieczonych ziemniakach ułożyć chipsy, na nich gorące mięso, następnie całość przykryć cebulą, cebulę pomidorami, pomidory oliwkami. Posypać serem.




Włożyć do nagrzanego piekarnika, zapiekać do rozpuszczenia sera.


Mielone wołowe na styl meksykański, to wyśmienity obiad w jednym naczyniu. Coś w rodzaju zapiekanki. Dla amatorów obiadów w jednym naczyniu polecam również Mięso mielone pod beszamelem : http://www.poradykulinarne.com/2014/01/mieso-mielone-pod-beszamelem.html




czwartek, 11 sierpnia 2016

Biały barszcz na serwatce

Tak jak obiecałam w artykule "Serwatka, dlaczego nie powinniśmy jej wylewać ?", dzisiaj podaję Wam pierwszy przepis z serwatką w roli głównej. Jest to przepis na wyśmienity i bardzo bogaty biały barszcz.

Składniki:


  •     2-2.5 litra serwatki (może być więcej)
  •     4 średnie cebule
  •     6 ząbków czosnku
  •     15 szt. ziemniaków
  •     10-12 szt. białej kiełbasy (lub więcej, jak ktoś lubi)
  •     1/2 kg końcówek wędlin (dobrej jakości)
  •     1/2 kg surowego boczku (może też być wędzony)
  •     żeberka wieprzowe (opcjonalnie)
  •     kwaśna śmietana
  •     garść majeranku,
  •     2 ziarenka  ziela angielskiego, liść laurowy, sól, pieprz, vegeta
  •     jajka (opcjonalnie)

Wykonanie:


Kiełbasę przekuwamy widelcem, żeby nie pękała. Zalewamy malutką ilością wody, tylko tyle, żeby kiełbasa była pokryta. Doprowadzamy wodę prawie do zagotowania, zmniejszamy temperaturę i parzymy kiełbasę 20 minut. Dorzucamy ziele angielskie i liść laurowy.

Po zaparzeniu kiełbasy wyjmujemy ją z garnka a do wywaru dodajemy pokrojone żeberka, dodajemy sól, pieprz i vegetę, i gotujemy w wywarze aż do miękkości.  

Boczek kroimy w małą kosteczkę i wytapiamy na malutkim ogniu.

Ziemniaki (po obraniu i umyciu) kroimy w kostkę.

Ugotowane żeberka wyjmujemy z wywaru. Wrzucamy ziemniaki i gotujemy do miękkości. 

Gdy boczek się wytopi, zdejmujemy go z patelni tak, by został na niej tłuszcz. Teraz dodajemy wędlinę, obsmażamy ją. Po wyjęciu wędliny dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i szklimy ją na pozostałym tłuszczu.

Gdy cebula się zeszkli, dodajemy ja do garnka. Dodajemy tez boczek i wędlinę.

Gdy ziemniaki zmiękną, dolewamy serwatkę. Gotujemy kilka minut.

Dodajemy majeranek.

Dodajemy zgnieciony czosnek i zaprawiamy śmietaną.

Kiełbasę kroimy w plasterki i wrzucamy do zupy. Dodajemy też uprzednio ugotowane żeberka.

Podajemy z pokrojonym jajkiem oraz,  jeśli ktoś lubi, z chlebem.



Pragnę dodać, że do spożycia nadaję się zarówno serwatka świeża,  jak ta i po obróbce termicznej. Świeża powstaje po odsączeniu zsiadłego mleka na twaróg, a za tą powstałą po obróbce termicznej uważam serwatkę, która zostaje po podgrzaniu zsiadłego mleka w celu uzyskania białego sera.

Mój biały barszcz na serwatce gotowany jest na tej drugiej, czyli po obróbce termicznej.

W poniższym linku znajdziecie więcej wiadomości na temat serwatki: http://www.poradykulinarne.com/2016/08/serwatka-dlaczego-nie-powinnismy-jej.html

Serwatka, dlaczego nie powinniśmy jej wylewać ?

Dzisiaj napiszę Wam o serwatce, którą zazwyczaj wylewamy nie zdając sobie sprawy ile wartości wraz z nią idzie do ścieków.

Serwatka jest niedocenianą przez nas pozostałością  po zrobieniu białego sera (twarogu) z zsiadłego mleka. Zawiera  bardzo wysokiej jakości i bardzo łatwo przyswajalne przez nasz organizm składniki odżywcze, takie jak: białka, witaminy, głównie z grupy B, minerały: wapń, sód, fosfor, jod, żelazo, magnez, potas, cynk, miedź, mangan, selen i fluor. 23 aminokwasy w tym bardzo ważną cysteinę i 11 enzymów oraz kwasy, między innymi pantotenowy.

Jest to wspaniały skład dla zdrowia, pomaga w szybkiej odbudowie naszych komórek.
  
Białka, które są zawarte w serwatce stymulują nerki, wątrobę i pęcherzyk żółciowy, przyśpieszają proces odtruwania  i eliminują wszelkie toksyny z organizmu. Wszystkie składniki odżywcze znajdujące  się w serwatce są łatwo przyswajalne, ponieważ mają bardzo niskie pH.

Ważną informacją dla osób "dbających o linię" jest to, że  serwatka ma bardzo mało kalorii.

Regularne jej spożywanie wspomaga funkcje fizjologiczne jak również pomaga pozbyć się zbędnej tkanki tłuszczowej.

Picie serwatki pomaga w walce z problemami trawiennymi i jelitowymi. Zwalcza infekcje pęcherzyka żółciowego. Reguluje ciśnienie krwi. Jest pomocna w chorobach nerek i wątroby. Wzmacnia ogólnie.

Kwasy zawarte  w serwatce pomagają pozbyć się z organizmu grzybów i złych bakterii jelitowych, co poprawia kondycję całego organizmu i przyczynia się do wzrostu odporności.



Informacje zawarte powyżej są zlepkiem powstałym  z wielu innych źródeł. Miedzy innymi ze stron takich jak : 
http://zdrowadieta.szczecin.pl/warto-docenic-serwatke 
http://www.poradynazdrowie.manpol.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=214

Moim celem jest wprowadzenie serwatki do mojego jadłospisu tak często jak to tylko będzie możliwe, w postaci innej niż tylko wypijany płyn.

Pierwszym moim już wielokrotnie wypróbowanym przepisem jest barszcz biały na serwatce, na który przepis znajdziecie tutaj :  http://www.poradykulinarne.com/2016/08/biay-barszcz-na-serwatce.html


W miarę moich możliwości i umiejętności będę wprowadzała coraz to nowe przepisy z zawartością serwatki lub oparte na niej.


Pragnę nadmienić, że wszystkie wiadomości podane powyżej nie służą żadnemu leczeniu. W przypadku schorzeń wymienionych w artykule proszę zwrócić się o profesjonalną poradę lekarską do specjalisty.

Podzielcie się ze mną Waszą opinią na powyższy temat w komentarzach.

Jak również podzielcie się zdobytą wiedzą z Waszymi bliskimi, którym chcecie pomóc w pierwszych krokach do lepszego zdrowia.


















wtorek, 26 stycznia 2016

Marchewkowo-ziemniaczana

Najlepsze zupy powstają wtedy, gdy nie mam na nie pomysłu :). Chodzę wtedy po domu, szukam po szafkach i lodówce co by tu zużyć, co połączyć z czym ...i tak powstają nowości. Akurat byliśmy przed zakupami a syn niedługo wracał ze szkoły. Zimowy, mroźny dzień. Najmłodszy syn-Erik trochę przeziębiony. Ugotowanie zupy było nieomalże obowiązkiem. Z warzyw miałam najwięcej marchwi i sporo ziemniaków...i tak powstała ta oto zupa.

Składniki:


  • 3 duże ziemniaki
  • 5 marchewek
  • 1 mala pietruszka
  • natka (może być suszona lub mrożona)
  • 1 łyżka masła
  • 1 1/2 litra wody (wywaru, rosołu, bulionu) 
  • 1/2 szklanki słodkiej śmietany lub mleka
  • sól, pieprz

Wykonanie:


Ziemniaki, marchew i pietruszkę pokroić w drobną kostkę, natkę posiekać. Warzywa zalać  wodą (wywarem itp.), dodać masło i gotować do miękkości. Doprawić do smaku. Po ugotowaniu zabielić śmietaną  (mlekiem) i dodać natkę. Zagotować.

Marchewkowo-ziemniaczana, niby banał, a jednak coś pysznego, rozgrzewającego w zimowe, mroźne dni...i co najważniejsze robi się ją błyskawicznie.

czwartek, 7 stycznia 2016

Zapiekanki na dużych pitach

Po Świętach zostało trochę za dużo schabu pieczonego i kiełbasy, które postanowiłam zużyć na obiad.

Składniki:

  • 1 1/2 kg. pieczarek
  • 3 duże cebule
  • wędlina (schab pieczony, kiełbasa) lub dowolne inne wędliny, lub plastry gotowanego bądź pieczonego mięsa
  • sos pomidorowy
  • 1/2 kg sera mozzarella
  • sól, pieprz
  • 6 szt. pity, cienkiej o dużej średnicy
  • oliwa z oliwek, masło

Wykonanie:

Pieczarki umyć, pokroić w grubsze plastry. Usmażyć na dużej, głębokiej patelni, na oliwie i maśle. Posolić i dodać trochę pieprzu.






Również na oliwie i maśle zeszklić, a następnie lekko podsmażyć pokrojoną w półplasterki cebulę.


 
Posolić ją w trakcie smażenia.Na tej samej patelni obsmażyć pokrojone w plastry lub półplastry wędliny z dodatkiem odrobiny oliwy z oliwek.






Ser zetrzeć na tarce.

Pity posmarować sosem pomidorowym.



Następnie ułożyć na nich obsmażone wędliny.


Potem pieczarki i cebulę.




Posypać serem i zapiec w rozgrzanym piekarniku do rozpuszczenia sera.


6 sztuk, to dużo, mimo że pita jest cieniutka. Miałam na dwa obiady przy 3-ech dużo jedzących mężczyznach. Dla mniejszej rodziny proponuję zmniejszyć ilość składników.






















wtorek, 5 stycznia 2016

Kapuśniak "na skróty"



Zupę tą wymyśliłam właściwie z potrzeby. Syn niedługo wracał ze szkoły a za oknem było -20 stopni. Chciałam żeby zaraz po przyjściu rozgrzał się czymś pożywnym. Nie miałam w domu włoszczyzny, ale że zawsze mam pod ręką warzywa suszone, które nazywam domową vegetą, postanowiłam ich użyć.


Składniki:


1-2 łyżek warzyw suszonych
8 ziemniaków
1/2 kg. kapusty kiszonej
odrobina słoniny
1 cebula
400-500 g boczku wędzonego
1/2 - 1 łyżka natki pietruszki
sól, pieprz,
1 łyżeczka majeranku

Wykonanie:


Ziemniaki po obraniu i umyciu pokroić w kostkę. Zalać wodą. Dodać warzywa suszone. Gotować do miękkości ziemniaków.

Kapustę kiszoną pokroić. Dodać do ugotowanych ziemniaków z warzywami.

Słoninkę pokroić w drobną kostkę i stopić.


Do stopionej słoniny dodać pokrojoną w kostkę cebulę i lekko przyrumienić.


Całość wybrać z patelni łyżką cedzakową i dodać do zupy.

Boczek pokroić w grubszą kostkę, usmażyć na pozostałym na patelni tłuszczu. Łyżką cedzakową przełożyć do zupy i gotować jeszcze 15 minut.

Dodać natkę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Na samym końcu, już po wyłączeniu zupy dodać do niej majeranek.


Mimo, że w kapuśniak "na skróty" nie zawierał typowej, świeżej włoszczyzny. Smakował wyśmienicie.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Ryba w galarecie







Dawno już na moim wigilijnym stole nie było karpia...no cóż...nie zawsze udaje się dochować wszystkie tradycje. Tutaj bardzo ciężko jest kupić małego, 1 maksymalnie 1 i 1/2 kilogramowego karpika, a taki jest najsmaczniejszy. 8 czy 10-cio kilowe są tłuste i nie tak smaczne. Poza tym karpia robimy w galarecie słodko-kwaśnej, a taka nie każdemu smakuje. Zastanawiałam się co tu zrobić aby na wigilijnym stole jednak była ryba w galarecie, chociaż nie karp i żeby wszystkim smakowała.

Kilkanaście lat temu wpadliśmy z mężem na pomysł, żeby karpia zastąpił pstrąg lub łosoś. Mało tego zaczęłam robić galaretę o smaku rosołowym a nie słodko-kwaśnym i teraz ryba znika w mgnieniu oka. Nasz najmłodszy syn upomina się o nią po kilkanaście razy w roku.

Składniki:

  • filet z łososia lub pstrąga, koniecznie ze skórą
  • włoszczyzna jak do rosołu, ale bez kapusty
  • cebula
  • sól, pieprz
  • żelatyna

Wykonanie:

Włoszczyznę przygotowywać tak jak do rosołu. Zalać wodą, dodać cebulę. Po zagotowaniu przyprawić solą i pieprzem. Gotować wolniutko, odkryte do całkowitej miękkości warzyw. Po ugotowaniu warzywa wyjąć. Rybę, jeżeli ma łuski to oczyścić, umyć, poporcjować. Ostrożnie, najlepiej łyżką cedzakową wkładać do gotującego się wywaru, nie więcej jak 3-4 kawałki na raz, żeby nie przerwać gotowania. Gotować na wolnym ogniu 6-8 minut w zależności od wielkości filetów. Ugotowaną rybę wykładać na głębszy półmisek. Powtarzać czynność aż do ugotowania wszystkich porcji ryby. Na rybie porozkładać plasterki ugotowanej marchewki. Wywar przecedzić przez sitko, następnie dodać żelatynę w/g przepisu na opakowaniu. Gorącym zalać rybę. Odstawić do całkowitego ostygnięcia, następnie przełożyć do lodówki.

Przepisy Domowej Roboty : Porady Kulinarne

Inne Przepisy Domowej Roboty i Porady Kulinarne