niedziela, 15 grudnia 2013

Grzybowe paszteciki


W Kanadzie, gdzie mieszkam, w każdy drugi poniedziałek października obchodzony jest Thanksgiving Day, po polsku Święto Dziękczynienia. Obowiązkowym elementem tego Święta jest pieczony indyk, przeważnie faszerowany. Do tego koniecznie żurawina.
Święto te można porównać do polskiej Wigilii, która w Kanadzie nie jest obchodzona. Całe rodziny zbierają się przy wspólnym stole i świętują razem.

W 1578 roku angielski odkrywca Martin Frobisher usiłował znaleźć przejście północne do Chin...bezskutecznie ...Za to udało mu się założyć osadę, dzisiejszą Nową Fundlandię i Labrador. Wdzięczny za przeżycie tak długiej wyprawy odkrywca, odprawił oficjalną ceremonię dziękczynienia. Ceremoniał ten uważany jest za pierwsze kanadyjskie Święto Dziękczynienia i jedno z pierwszych oficjalnych Świąt Dziękczynienia w Ameryce Północnej.

Późniejsi osadnicy kontynuowali tradycyjny ceremoniał dziękczynienia a zatoka, przez którą wpłynął angielski odkrywca, została nazwana na jego cześć Zatoką Frobishera (ang. Frobisher Bay).

Pierwsi osadnicy, którzy przybyli do Ameryki nauczyli się od Indian polować na indyki, które często ratowały ich od śmierci głodowej. Na pamiątkę tego, w każdym prawie domu w Dniu Dziękczynienia je się indyka. Nawet w wojsku i w wiezieniach. W dużych miastach rozkłada się stoły na ulicach z upieczonymi indykami dla bezdomnych. Przed Świętem indyki sprzedawane w sklepach są bardzo tanie.

Chociaż w wielu domach ten ceremoniał nie ma nic wspólnego z religią czy wyznaniem...jednak ja jestem osobą wierząca i choć to takie "nie moje" Święto, ale kraju w którym żyję,  wiec je również obchodzę. Uważam, że mamy Bogu za co dziękować i wręcz musimy Mu dziękować za wszystko co nam w życiu daje...a przede wszystkim za wszystko co dla nas zrobił ...ale to już inny temat...

Jestem Polką hołdującą wszystkie polskie tradycje...dlatego też niekoniecznie na moim stole tego dnia jest indyk...choć czasami bywa ...często są to inne dania. Najważniejsze żeby spożywane były w gronie najbliższych, ze świadomością, że spotykamy się tego dnia po to, by za wszystko dziękować Bogu.

I tak w tym roku na moim stole w Dniu Dziękczynienia znalazł się polski, czysty barszcz i do tego paszteciki z grzybami ...

I właśnie na nie chciałam Wam podać przepis.

Pewnie Was rozczaruję, ale tym razem sięgnęłam po "gotowca"-gotowe ciasto półfrancuskie.

Składniki:


  • ciasto półfrancuskie
  • grzyby mrożone z moich własnych zbiorów (mieszane)
  • cebula
  • sól, pieprz
  • masło
  • jajko

Wykonanie:


Grzyby dusić na maśle pod przykryciem. Długo, muszą być miękkie i dobrze uduszone. Zeszklić na maśle pokrojoną cebulę i dodać ją do grzybów, wszystko dusić  do momentu aż nie zostanie sosu. Doprawić solą i pieprzem. Całość  przepuścić przez maszynkę, używając sitko o grubych oczkach. Już zmielony farsz podsmażyć.

Ciasto rozwinąć, pokroić na prostokąty. Na środek każdego prostokąta nałożyć łyżką przepuszczone przez maszynkę grzyby. Boki ciasta złożyć do środka jeden na drugi, tak żeby nimi całkowicie przykryć grzyby. Wierzch pasztecików posmarować roztrzepanym jajkiem. Ułożyć na blasze. Piec w nagrzanym piekarniku w temperaturze 190 stopni C (375 F) 10-12 minut.

Kto z Was jest spostrzegawczy zobaczy paszteciki z grzybami na stole.

Uznałam, że Święto Dziękczynienia jest wspaniałą okazją aby Wam przedstawić moją rodzinę.

Od lewej strony, według wskazówek zegara: mój najmłodszy syn-Erik, moja córcia, pierwsza i jak na razie jedyna synowa-Natalia, żona Adriana, najstarszy syn-Adrian-mąż Natalii, średni syn-Emil, mój mąż (od ponad 31 lat ten sam)-Henryk.

Zdjęcie robione w naszym domku weekendowym, czy jak kto woli letniskowym , w Saint Adolphe d'Howard...gdzie rodzinnie spędziliśmy Święto Dziękczynienia zadając (między innymi) grzybowe paszteciki, popijając je czystym barszczem.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Przepisy Domowej Roboty : Porady Kulinarne

Inne Przepisy Domowej Roboty i Porady Kulinarne